Zaloguj się przez Facebooka! Zarejestruj się!

~jesionkiewicz

Parę słów wytłumaczenia: nie pracuję w obserwatorium i astronomia nie ma nic wspólnego z życiem zawodowym. To czysta pasja, coś jak łowienie ryb. Do astrofotografii przygotowywałem się teoretycznie i praktycznie przez ostatnich 5 lat, a samo obserwatorium buduję już od ponad roku i końca nie widać.

Co do dostępności astrofotografii - żeby nią się zajmować nie trzeba mieć własnego obserwatorium, bez przesady. Żeby zacząc wystarczy mieć aparat DSLR pozwalający wykonywać długie ekspozycje postawiony na nieruchomym statywie. W ten sposób można zacząć fotografować ruch nieba. Ustawcie sobie aparat na północ z obiektywem np. 25-50 mm i naświetlcie np. 30 min. Zobaczycie, co wyjdzie

Do poważniejszych zastosowań potrzebny będzie już tzw. montaż paralaktyczny, którego zadaniem jest kompensowanie ruchu Ziemi (to jest największy problem astrofotografii). Tu worek wydatków się otwiera, bo możliwości są nieograniczone.

Wiadomo - astrofotografia jest drogą "zabawą", ale jaka pasja na wyższym poziomie nie kosztuje? Trzeba chcieć i mieć tolerancyjną rodzinę Nie każdy facet w wieku średnim marzy o nowym sportowym coupe zaczynającym się na P, czy F, choć pewnie i przy astronomii inspiracje są podobnie infantylne - dziecięce marzenia.

Motywuje też na pewno walka z fizyką, bo jeszcze chwilę temu to wszystko nie było w ogóle wykonalne. Praca z długimi ogniskowymi jest naprawdę dużym wyzwaniem i pewnie dlatego te zdjęcia dają mi dużą satysfakcje. To jak pokonać kolejna barierę nierealności.

Inaczej mówiąc: zacząć jest łatwo, ale żeby coś osiągnąć trzeba jednak poświęcić kilka lat. Nie da się tu przejść na skróty i samo kupienie sprzętu nawet za mln. zł nie zrobi z nikogo dobrego astrofotografa, choć na pewno ułatwi mu drogę.


Unka, w polskich warunkach "klika nocy" oznaczać może nawet miesiące pracy. Warunek podstawowy to bezchmurne i do tego - bezksiężycowe noce. A takich jest naprawdę niewiele .


~Assireana - czy kosmos ma kolory? Przecież my jesteśmy jego częścią. Będąc na Ziemi jesteśmy w tymże kosmosie. Nie popadając zbytnio w aspekty filozoficzne wyjaśniam, że w przypadku astrofotografii stosuje się bardzo czułe matryce monochromatyczne, które zamieniają pojedyncze fotony na cyfrowy obraz. Kolory rejestruje się poprzez naświetlanie tego samego obiektu w różnych filtrach (jeżeli chcemy światło widzialne, to R, G, B - czyli tak jak jest w normalnych aparatach). Kamera monochromatyczna daje nam całe dodatkowe spektrum możliwości, czyli np. rejestracje w bardzo wąskich liniach emisyjnych - np. zjonizowanego tlenu, siarki. W ten sposób możemy także poznawać zawartość i strukturę tych, jakże oddalonych, mgławic.


Faktycznie opis nieaktualny, bo Digart dał się kiedyś namówić na tę kategorię i w sumie po publikacji tego zdjęcie mój lobbing przyniósł efekty

Co ja będę gadał... w kilku miejscach już dzięki-czyniłem. Tu napiszę, że jestem naprawdę zaskoczony, bo astrofotografię - mimo wszystko - traktuje SIĘ, jak coś "dziwnego", wręcz nienormalnego (wielkie marnotrawstwo nocy).

Czy astrofotografia jest sztuką? Wiele razy dyskutujemy w "kuluarach" odnośnie wartości ekspresyjnych w astrofotografii. Ja nie wiem i chyba nie ma to większego znaczenia. Sama astrofotografia dzieli się na co najmniej 3 bardzo odmienne dziedziny wiedzy.
Z jednej strony mamy astronomię, bądź co bądź, ścisła dziedzinę nauki; z drugiej zaś kwestie technologiczne (bardzo skomplikowane połączenie zaawansowanej mechaniki, elektroniki, optyki, software'u), a z trzeciej...

No właśnie, jeżeli sztuka gdzieś w tym jest, to tylko na tym etapie, czyli... interpretacji zebranego materiału, fotonów. Astrofotografia bardzo różni się od fotografii dziennej. Mamy tu zbierane w nocy dane, które dopiero potem godzinami, dniami, przerabiane są na obrazy.

Szczególnie w przypadku astrofotografii tzw. wąskopasmowej (narrowband - w liniach emisyjnych zjonizowanych gazów) zostaje wiele pola do własnej ekspresji kolorystycznej. No może przesadziłem, że "wiele"... ale jednak jest tu duża cząstka naszej "duszy".

Z drugiej strony jeżeli zdjęcia wyzwalają u kogoś jakieś emocje, tzn. że być może gdzieś tu jakaś muza majaczy.

Podsumowując - niezależnie od tego, czy będziemy to traktować jako sztukę, czy nie, sprawia to twórcy ogromną satysfakcję.

Dziękuje za miłe słowa.


"Kurczę, kiedyś bardzo się astronomią interesowałem, chyba za sprawą Twoich zdjęć do tego wrócę"

Nic lepszego nie mogłem dzisiaj usłyszeć (przeczytać). Szczerze polecam.


Jak na 300 mm. to bardzo ładnie. Księżyc w pełni nie jest aż tak fotogeniczny, jak w innych fazach, które pozwalają lepiej zarysować jego strukturę.


Genialne... Sama radość podziwiać.


Świetne, rewelacyjne.


Perspektywa rewelacyjna. Gratuluję talentu, doceniam warsztat. Wiem, że nie jest to takie proste, na jakie wygląda.


O matko! Nie wypada nic napisać, słowa są zbyt marne, żeby oddać wrażenie z oglądania Twoich prac. 10/10


WOW...klikam, klikam, prace coraz wybitniejsze.


Przerewelacyjne.


To prawda. Świetne są te koperty!


Rewelacja


Jestem zadziwiony jakością wielu prac na Digarcie. Kapitalne są Twoje prace.


To też bardzo lubię!


Dawno nie widziałem czegoś tak dobrego. Jedno słowo - masakra!!!


No cóż - robi ogromne wrażenie. Świetna forma wyrazu.


Wybaczcie beznadzieją wizualizację samochodu. Nie mam dobrego zdjęcia na podorędziu, ale furkę można zobaczyć choćby na Pudelku:

http://www.pudelek.pl/artykul/10977/wisniewski_w_szponach_hazardu/

Zacytuję autora: "Wyobrażacie sobie jeżdżenie po mieście furgonetką obklejoną swoimi wielkimi zdjęciami? My czulibyśmy się co najmniej głupio."

ROTFL


~silverio: logo nie moje... Ale chyba mi się już opatrzyło, bo jakoś nie mogę stwierdzić, czy jest "ładne", czy nie. Z punktu widzenia brandingu - jest wyraziste, więc nie jest złe. Poprzednie było chyba gorsze. Sam już nie wiem...

Jeszcze raz dzięki za dobre słowa i za te gorsze też. Pracuje w tej branży kilkanaście lat, a jakoś nigdy nie zdecydowałem się na ekshibicjonizm designerski. Może to kryzys wieku średniego? Człowiek szuka dowartościowania


Dziękuję... Dzisiaj Saleta, jutro Wiśniewski (w Sopocie też)


Nie, zdjecie "pod slonce" + dopalenie lampa od przodu.


Chrystus jest na gorze po prawej stronie - ten swiecacy pixel

To na czym stoje to tzw. "Glowa cukru" - najbardziej charakterystycna dla Rio


Dziekuje za komentarze. Tomku - jak widac, moze sie udac, choc napewno, wiele jest w nim przypadku - mimo wszystko...


Dziekuje za te bardzo mile komentarze. Czuje sie doceniony Az chyba pokaze nastepne...



Poprzednia strona 1 2 3 Następna strona
© 2001-2018 Grupa Onet.pl SA - digart.pl v.6
RSS Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów. Grupa Onet.pl S.A. i zespół digart.pl nie odpowiadają za ich treść.
strona główna | regulamin | zasady korzystania | faq | załoga | RSS | reklama | kontakt